W niedzielę dobiegł końca camp Anny Lewandowskiej w Dojo Stara Wieś. Dni uczestniczek obozu sportowego były wypełnione wymagającymi ćwiczeniami, w tym także z karate, bo żona Roberta Lewandowskiego uprawiała tę dyscyplinę przez wiele lat, a ośrodek, do którego przyjeżdżała jeszcze w czasach, gdy była zawodniczką, jest Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki. Obóz organizowany jest dwa razy w roku i cieszy się coraz większą popularnością. Bilety na sierpniowe zajęcia wyprzedały się w kwadrans, a przecież nie były tanie, kosztowały 3 tysiące złotych.

W cenie 7-dniowego pobytu na "Camp by Ann" było zakwaterowanie w japońskich domkach, wyżywienie, odnowa biologiczna, ubezpieczenie, opieka medyczna oraz prezenty od trenerki Anny Lewandowskiej. Wśród uczestniczek obozu była Dominika Grosicka, żona Kamila, piłkarza Hull i reprezentacji Polski, czym - podobnie jak koleżanki - nie omieszkała pochwalić się na Instagramie. W Starej Wsi pojawiło się wiele celebrytek.

Jak podaje Onet, Anna Lewandowska jest udziałowcem istniejącej od stycznia 2016 roku spółki HPBA. W pierwszych dwunastu miesiącach zysk netto wyniósł tylko 15 tys. zł, ale w 2017 roku już 2 mln 285 tys. zł.

Zobacz galerię

Kalendarz wydarzeń sportowych. Zobacz, co nas jeszcze czeka w 2018 roku