Zaczęła myć głowę raz na miesiąc. Efekty ją pozytywnie zaskoczyły! Zobacz, co przyniósł internautce ten eksperyment

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Kobieta jest bardzo zadowolona ze swojej decyzji o rzadszym myciu włosów.
Kobieta jest bardzo zadowolona ze swojej decyzji o rzadszym myciu włosów. Karolina Grabowska/ Pexels.com
Clare Sandiford zaczęła myć włosy raz na kilkanaście dni i... jest zachwycona efektami. Ograniczyła ten etap higieny, gdy pojawiły się u niej problemy z bólem szyi. Teraz jednak nie żałuje, a wręcz przeciwnie. Twierdzi, że zyskuje pieniądze i urodę. Angielka jest przekonana o słuszności swojej decyzji i ignoruje negatywne opinie.

Spis treści

Clare Sandiford miała problemy z bólem szyi. Nie umyła włosów kilka tygodni

Clare Sandiford mieszka w Anglii, w mieście Formby wraz z mężem i nastoletnią córką. Jak informuje The Sun, kobieta myła włosy co dwa dni, ponieważ uważała to za normę. Nie mogła pogodzić się z tym, że ktoś miałby ją oceniać. Zeszłej wiosny kobieta zaczęła mieć problemy z bólem szyi, a perspektywa mycia, suszenia i układania włosów kilka razy w tygodniu ją przerażała. Jak też sama przyznaje, wpływ na takie postępowanie miało także jej lenistwo.

Clare udzieliła wywiadu The Sun. Z początku kobieta używała naturalnego szamponu, później jednak zaczęła wiązać przetłuszczone włosy w koński ogon. Jak zdradza, nim się obejrzała, minęły trzy tygodnie od ostatniego mycia głowy. Pracuje ona z domu, co ułatwiło jej eksperyment. Co prawda, na początku bała się oceny innych, na przykład podczas zakupów, ale odrzuciła od siebie tę myśl.

Pozytywne efekty eksperymentu Clare

Minęły trzy miesiące, zanim włosy Clare przystosowały się do nowej pielęgnacji i przestały wytwarzać tak dużo łoju. Kobieta twierdzi, że właśnie wtedy zaczęła widzieć rezultaty.

Moje włosy rosły bardzo szybko, były lśniące i mocne. Nawet moja córka powiedziała mi, jak dobrze to wygląda – mówi.

Jak dodaje, na początku jej córka była zbulwersowana i zawstydzona, gdy usłyszała o tym, że jej mama nie myła włosów kilka tygodni.

Angielka zużywa tylko jedną butelkę szamponu rocznie i oszczędza na rachunkach za wodę.

Używam tylko ilości szamponu wielkości ziarnka grochu, aby usunąć brud ze skóry głowy – zdradza.

Mówi, że jeśli ktoś ją obraża i nazywa brudasem, nie słucha. Takie osoby są według niej niepewne siebie i prawdopodobnie zazdrosne. Wspomina, że jej nawyk niemycia głowy rozpoczął się od lenistwa, teraz jednak jej włosy wyglądają dobrze, jak nigdy dotąd.

Myć włosy czy nie myć? A może... kompromis?

Czy powinno się przetrzymywać tłuste włosy? Zdania na ten temat są podzielone. Z jednej strony słyszy się wiele głosów za regularnym myciem, z drugiej pojawiają się przypadki, gdzie ograniczenie mycia rzeczywiście ma zmniejszyć produkcję sebum. Są też osoby, które szukają kompromisu, czyli mycia alternatywnymi sposobami. Jednym z nich jest proszek Shikakai, który miesza się z wodą, nakłada na skórę głowy, a następnie spłukuje. Inną z metod jest mycie włosów szarym mydłem czy też glinką. Niektórzy próbują mycia włosów mąką (około czterech łyżek rozmieszanych w ciepłej wodzie) czy też ługiem, czyli mieszaniną popiołu i wody.

Źródło: The Sun

od 7 lat
Wideo

Kim jest Michelle Obama?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Haniassss
Zaczęłam stosować produkty polecone przez fryzjerkę, która chorowała na tarczycę i również miała kiedyś problem z wypadającymi włosami. Poleciła mi bez namysłu MSM od Pharmavit, organiczny produkt z siarką oraz Szampon konopny z biotyną i ekstraktem skrzypu polnego od Pharmazis . Będąc z Poznania nie miałam problemu z zakupem tych dwóch produktów w jednym miejscu. Dostałam je tam gdzie wskazała mi fyzjerka czyli w Konopnej Farmacji . Jeśli nie możesz znaleźć tych produktów w swoim mieście, możesz łatwo znaleźć je online w tym własnie sklepie konopnym. Szampon ten jest bogaty w niezbędne kwasy tłuszczowe, witaminy A, B1, B2, B6, C, E, kwas fitynowy, D-pantenol i prowitaminę B5 biotynę, które zapobiegają nadmiernemu wypadaniu włosów. Szampon ten, podobnie jak MSM, wspomaga porost włosów. Jestem bardzo zadowolona z tego efektu :)

Po dwóch tygodniach wypadanie włosów zatrzymało się o 70%, a po czterech tygodniach miałam nowe włosy :))))))) Wyrosło mnóstwo małych włosków zwanych baby hair. Tak więc polecam ten zestaw każdemu, kto chce, aby jego włosy były tak mocne i gęste, jak to tylko możliwe. Jednak zadziała tylko wtedy, gdy będziesz go systematycznie używać. Tego dowiedziałam się od mojej fryzjerki. Dzieje się tak, ponieważ włosy są obumarłe. Aby poprawić kondycję zarówno starych, jak i "nowych" włosów i cebulek, należy stosować produkty bogate w witaminy i minerały od wewnątrz i od zewnątrz.
A
Alicja
Kiedyś w internecie przeczytałam, że takie rzadkie mycie przyspiesza porost. No zawiodłam się :D Włosy myję co drugi dzień i używam wcierki kaminomoto i rosną, nie czuję potrzeby chodzić z tłustymi ;)
D
Donald
HAHAHA kolejna eko głupota ???
Wróć na stronakobiet.pl Strona Kobiet