Spis treści
Nie każdy związek partnerski, czy małżeństwo jest w stanie przetrwać presję, jaką niesie za sobą międzynarodowa sława. Im jednak się udało i udowodnili, że prawdziwa miłość pokona wiele przeszkód. Miłość Adama i Izy Małysz zaczęła się od młodzieńczej fascynacji, która przerodziła się w głęboką, partnerską więź, trwającą przez dekady.
Zdrada, rozwód i nowa miłość. Te związki Katarzyny Skrzyneckiej wstrząsnęły Polską
Katarzyna Skrzynecka dzisiaj jest szczęśliwą żoną i matką. Jednak ta popularna aktorka ma za sobą kilka związków, które wzbudzały zainteresowanie jej fanów i mediów. Głośno było o jej zerwanych zaręcz...
Jak się poznali Adam i Iza Małysz?
Historia może wydać się banalna, ale taka jest właśnie miłość. Okazuje się, że Adam i Iza byli sobie przeznaczeni. Znali się już w szkole podstawowej i mieszkali niedaleko siebie. Czy już wtedy między nimi narodziło się uczucie? Okazuje się, że nie. Izabela Małysz w rozmowie z Onet Sport zdradziła, jak rozpoczął się jej związek:
Nasze domy rodzinne dzieliło 500 metrów. Potem był czas, kiedy chodziliśmy do różnych szkół. Przez pewien czas się w ogóle nie widywaliśmy. Nasze drogi się rozeszły. W końcu spotkaliśmy się na dyskotece. I tak rozpoczął się nasz związek. Zadziałała magia dyskoteki. Banalna historia, prawda?
Szybkie zaręczyny, ślub i dziecko. Taka miłość się nie zdarza
Podobno Adam Małysz zaimponował Izie ogromnym poczuciem humoru. To z pewnością może dziwić fanów skoczka, którzy są z nim od samego początku i byli świadkami, jakim był nieśmiałym mężczyzną. W jednym z wywiadów żona słynnego sportowca zdradziła, że jest on zdecydowanym facetem, obok którego czuła się bezpiecznie. Świadczyć ma o tym fakt, że po zaledwie kilku miesiącach związku, Adam oświadczył się ukochanej. Oficjalnie małżeństwem stali się 16 czerwca 1997 roku. Najpierw była przysięga w Urzędzie Stanu Cywilnego, a potem w ewangelickim kościele pw. apostołów Piotra i Pawła, gdzie zawarli ślub ekumeniczny. Wynikało to z różnicy wyznaniowej młodej pary: Iza jest katoliczką, a Adam luteraninem. W tym wyjątkowym dniu panna młoda była w ciąży, a 4 miesiące później na świat przyszła córka państwa Małyszów – Karolina. To był bardzo trudny czas, bo w tym czasie Adam Małysz zdobył szczytowe osiągnięcia w karierze sportowej.
Pamiętam chwilę, która była jednym z najgorszych momentów w moim życiu. Kiedy młoda mama wychodzi z małym dzieckiem do domu, a męża nie ma, bo musiał wyjechać na drugi dzień. [...] Było mi bardzo przykro, ale wiedziałam, z czym to się wiąże, że wychodzę za sportowca. To były inne czasy. Na młodą dziewczynę, która urodziła, troszkę krzywo się patrzyło wtedy - skomentowała w programie „Druga strona medalu”.
Od ślubu do rozwodu w ekspresowym tempie. Historie polskich celebrytów
Miłość w blasku fleszy bywa trudna i krótka. Nie wszystkie małżeństwa w polskim show-biznesie kończą się długim i szczęśliwym życiem we dwoje. Niektórymi relacjami żyła cała Polska. Fani gwiazd kibico...
Kłótnie nie są im obce. Jaka jest recepta na długi związek państwa Małyszów?
Życie z tak wybitnym sportowcem nie jest łatwe. Iza Małysz od samego początku musiała wykazać się ogromną samodzielnością i wytrwałością. Obowiązki domowe, wychowywanie córki i pielęgnacja i dbałość o związek nie jest łatwe – zwłaszcza w blasku fleszy. Razem z córką były obecne na zawodach i wspierały Adama, co było dla niego bardzo ważne.
Patrzę na to z perspektywy kobiety. Adam to miłość mojego życia. Myślę, że spędzę z nim resztę swoich dni, więc jeśli miałabym wybierać drugi raz, zdecydowałabym tak samo. Niezależnie od tego, kim jest i jakie odnosił sukcesy, a dlatego, że jest takim człowiekiem. Choć życie z takim sportowcem ma również swoje minusy. Począwszy od zwykłych sytuacji, kiedy nie możemy w spokoju zrobić zakupów. Ale też złe słowa, ludzka zawiść. Adam miał gorszy okres w karierze. W restauracji zamówił sobie herbatę z sokiem malinowym, który został mu podany w kieliszku. I od razu zaczęły się plotki, że mu nie idzie, bo się rozpił. Ja na studiach musiałam pracować dwa razy więcej niż inni, a i tak słyszałam, że mam łatwiej z racji sławnego męża albo romansu z dziekanem. Takie słowa bardzo bolą - mówiła dla Faktu Iza Małysz w 2011 roku.
Jak każdy związek, tak i Adama i Izy przechodził kryzysy. Jednak wychodzili z tego obronną ręką:
To, że nam się układa, nie znaczy, że jesteśmy idealni. Mamy problemy. A dodatkowo mniej czasu na ich rozwiązywanie, więc jest czasem trudniej, niż w normalnych małżeństwach. Oboje jesteśmy uparci, lubimy postawić na swoim, więc zawsze były zgrzyty. Kiedyś on wyciągał rękę na zgodę, teraz częściej ja to robię. Zrozumieliśmy, że życie jest krótkie i nie można tracić czasu na głupoty - mówiła Izabela Małysz w jednej z rozmów dla Faktu.
Para strzeże swojej prywatności, ale zdarza im się w swoich mediach społecznościowych opublikować wspólne zdjęcie, które udowadnia, jakie głębokie i trwałe uczucie ich łączy.
Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Stronę Kobiet codziennie.