Kryzys szminkowy w pandemii. Tym razem nie ma tzw. efektu szminki. Przestajemy się malować, a firmy kosmetyczne notują ogromne straty

Gabriela Jelonek
Gabriela Jelonek
Zamiast makijażu ust wybieramy makijaż oczu i pielęgnację. Pexels
Przez obowiązek noszenia maseczek na całym świecie spada sprzedaż kosmetyków kolorowych. Dlaczego to wyjątkowe? Bo zwykle w kryzysie wzrasta sprzedaż… szminek. Nie tym razem.

Kryzys ekonomiczny wywołany pandemią koronawirusa jest inny niż poprzednie. Będzie pierwszym w historii, który nie wywołał tzw. efektu szminki. Wszystko przez maseczki. O co chodzi?

Szminka jako zakup luksusowy w kryzysie

W 2001 roku Leonard Lauder, szef Estee Lauder Companies zauważył, obserwując kryzys gospodarczy w USA, że pomimo pogarszających się warunków gospodarczych, poziom sprzedaży kosmetyków, a szczególnie szminek, wzrasta. Podejrzewał on, że kobiety dokonując wyborów przy ograniczonych finansach, zastępują dobra luksusowe o dużej wartości (np.: ekskluzywne torebki) dobrami równie luksusowymi, ale relatywnie tańszymi, czyli kosmetykami, w tym drogimi szminkami.

Czytaj też: Pokochaj swoje piersi i daj przykład dorastającej córce. Oddaj stanik do reCYClingu i pomóż innym kobietom

To tzw. efekt szminki. Klienci w czasie spowolnienia gospodarczego rezygnują z wyjazdów na wakacje i zakupu dóbr luksusowych, ale podczas codziennych zakupów, wybierając zwykle tańsze zamienniki wcześniej kupowanych produktów, na koniec wizyty w sklepie są skłonni zapewnić sobie „pięć minut przyjemności”, kupując droższy produkt.

Ponadto zauważono, że nawet u schyłku wojny popyt na czerwone szminki był spory, głównie ze względu na modę, ale i na to, że używano ich do oznaczania chorych podczas triage’u w szpitalach.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że przestaliśmy się malować
Tym razem jest jednak zupełnie inaczej. W rynek produktów do makijażu uderzyły obowiązkowe maseczki, masowe przejście na pracę zdalną i ograniczenie społecznych kontaktów. W rezultacie zamiast towarzyszącego zwykle kryzysom efektu szminki, związanego ze wzrostem wydatków na kosmetyki, kryzys koronawirusa przyniósł ich spadek. Jest to jeden z najtrudniejszych od lat okresów dla producentów.

Czytaj też: Ślub kościelny 2020: Duże zmiany. Ksiądz wypyta o impotencję i zmianę płci. Może nawet zablokować zawarcie małżeństwa

Jak wynika z danych Euromonitor International, w Polsce odnotowano prawie 16-procentowy spadek sprzedaży kosmetyków do makijażu. Klienci rzadziej wkładają do koszyków zarówno kosmetyki kolorowe, jak i perfumy. Podczas pracy z domu przestały być one artykułami pierwszej potrzeby. Chętniej za to zaczęliśmy kupować produkty do pielęgnacji.

Czytaj też: Strajk Kobiet nie powinien nikogo dziwić. Polki walczące o wolność dały przykład swoim córkom. Rewolucję mamy "w genach"

- Podczas pandemii odnotowaliśmy pewien spadek sprzedaży kosmetyków do makijażu oraz perfum. Znaczna część Polaków, ci, których charakter pracy na to pozwala, pracuje zdalnie, w domach. Mniej jest spotkań towarzyskich, wyjść do kina czy teatru, restauracji. Wszystko to sprawia, że popyt na kosmetyki kolorowe jest mniejszy. Jednak nie jest to żaden trwały trend, gdy spowodowane pandemią ograniczenia będą stopniowo poluzowywane, sytuacja zapewne wróci do normy. COVID-19 nie sprawi na trwale, że przestaniemy o siebie dbać – mówi Agata Nowakowska, rzeczniczka prasowa Rossmann Polska. Podkreśla też, że coraz więcej osób uczestniczy w spotkaniach online i wideokonferencjach, tym samym wracając do codziennego makijażu.

Jak prognozuje w badaniach Euromonitor International, w całej Europie spadek sprzedaży kolorówki w największym stopniu uderzy w szminki i inne kosmetyki do ust. Szacuje się, że ich sprzedaż zmniejszy się niemal o jedną piątą. Kolorowe szminki zaczęłyśmy zastępować maseczkami w fantazyjne wzory. Dla wielu stały się one nawet elementem modowym.

Najbardziej „odporne” na skutki pandemii będą kosmetyki do makijażu oczu – można kolokwialnie powiedzieć, że nie szkodzą im maseczki. Chociaż i z tym można polemizować, bo para wodna wydostająca się górą maseczki, osadza się na rzęsach, co powoduje, że tusz do rzęs odbija się na powiece. Wiele pań stosuje więc kosmetyki wodoodporne lub całkiem z nich rezygnuje, stawiając na pielęgnację, co ma przełożenie na danych sprzedażowych.

Zobacz też:

Jak wybrać fotografa ślubnego? 10 rzeczy, które musisz wiedz...

Ślub: Jak dobrać suknię ślubną do typu sylwetki? Sprawdź! [ZDJĘCIA]

Ślub: Gdzie zrobić i ile kosztuje wesele w Wielkopolsce? Prz...

Sprawdź też:

Wideo

Materiał oryginalny: Kryzys szminkowy w pandemii. Tym razem nie ma tzw. efektu szminki. Przestajemy się malować, a firmy kosmetyczne notują ogromne straty - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie