Rodzina królewska musi się stosować do konkretnych zasad. Obowiązują na co dzień i przy stole. Zobacz, czego nie mogą robić i jeść royalsi?

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Rodzina królewska żyje według ściśle określonych zasad. Nawet posiłki podlegają konkretnym regułom.
Rodzina królewska żyje według ściśle określonych zasad. Nawet posiłki podlegają konkretnym regułom. Rex Features/East News
Rodzina królewska żyje ciekawie i wystawnie, a jednocześnie ograniczona jest przez szereg zasad i reguł. Od savoir–vivre'u, poprzez te ustanowione kilkaset lat temu, aż po wymogi wprowadzone przez zmarłą już Elżbietę II. Reguły te dotyczą wielu stref życia, w tym jedzenia i odpowiedniego zachowania się przy stole. Co mogą jeść royalsi? Czego im nie wypada podczas posiłków?

Spis treści

Savoir–vivre w rodzinie królewskiej to nie te same zasady, których przestrzegamy na co dzień. Arystokracja uczy się ich od małego. W obecności królowej, a obecnie króla, nie wystarczy jedynie dobre zachowanie.

Część zasad w brytyjskiej rodzinie królewskiej odnosi się do zachowań związanych ze spożywaniem posiłków, a także z produktami, które royalsi jadają i których muszą unikać.

Zasady rodziny królewskiej obejmują między innymi zachowanie przy stole

Do jadalni goście wchodzą w określonej kolejności, w zależności od miejsca do królewskiego tronu. Dziś jako pierwszy wszedłby król Karol, a za nim książę William i tak dalej. Jak mówiła blogerka Marlene Koenig Bazaarowi, porządek obowiązuje przede wszystkim podczas wydarzeń państwowych i dyplomatycznych, a zasada pierwszeństwa jest luźniej traktowana przy rodzinnym obiedzie. Co ciekawe, przed ślubami monarcha celowo przybywa spóźniony, tuż przed panną młodą.

Przed posiłkiem goście czekają, aż zostanie wskazane im miejsce przy stole. Nie mogą oni używać telefonów komórkowych, które powinny zostać na ten czas wyciszone bądź wyłączone.

Co ciekawe, królowa nie zapraszała na swoje przyjęcia nigdy 13 gości. Robiła to z szacunku do kultur, gdzie ta liczba uznawana jest za pechową. Gości mogło być mniej lub więcej, ale nigdy nie 13.

Przed jedzeniem na kolanach royalsów ląduje serwetka złożona na pół. Gdy jej fragment jest brudny, zostaje on złożony, a serwetka dalej jest używana. Ponadto chroni odzież przed zabrudzeniem. Serwetki nigdy nie należy odkładać na stół, ani na talerz przed końcem posiłku.

Ograniczone węglowodany i czosnek, czyli zasady królowej Elżbiety

Gdy już członkowie rodziny królewskiej zasiądą do stołu, czas na posiłek. Czego nie może jeść rodzina królewska? Na ich talerzach nie pojawią się z pewnością ziemniaki, ryż, ani makaron, których unikała królowa. Ze względu na zapach zabraniała ona też spożycia czosnku, kazała ograniczyć ilość cebuli w posiłkach, a ze względu na możliwe zatrucia pokarmowe zabroniono owoców morza. Co ciekawe, król Karol uwielbia ostrygi. Rodzina królewska za życia królowej musiała unikać też sosów pomidorowych, które podczas jedzenia mogły wybrudzić ubranie.

Royalsi podróżując po świecie, unikali również ostrych przypraw i dań egzotycznych. Można przypuszczać, że powody są całkiem prozaiczne, źle by wyglądał członek rodziny królewskiej na uroczystym, zagranicznym bankiecie, krzywiąc się przed połknięciem kęsa lub wypluwając coś w serwetkę. Ponadto członkowie rodziny królewskiej nie piją wody z kranu, lecz butelkowaną.

Czytaj też: Tego nie mogą jeść członkowie rodziny królewskiej. Oto lista zakazanych produktów

Kilka dań i ponowne wykorzystanie resztek. Tak jada rodzina królewska

A co jadają royalsi? Podczas obiadu zachowana jest kolejność dań:

  1. zupa,
  2. później dania rybne,
  3. pieczone mięsa, jak drób i jagnięcina,
  4. dodatki warzywne,
  5. później podawana jest sałatka,
  6. na końcu deser, na przykład pudding, który lubiła królowa.

Do obiadu podaje się kilka gatunków wina.

Podczas picia z kieliszka należy uważać, by nie zostawić wielu śladów ust, stąd należy korzystać z jednej strony kieliszka czy szklanki. Zasada ta dotyczy nie tylko kobiet mających na ustach szminkę, lecz wszystkich.

Rodzina królewska jest bardzo oszczędna. Choć na ich stołach gości różnorodne jedzenie dobrej jakości, nie ma go bardzo dużo. Według byłej królewskiej szefowej kuchni Carolyn Robb król Karol nalega, aby nic się nie marnowało. Jeżeli pozostają resztki, powinny być ponownie wykorzystane.

Królewski posiłek obramowany zasadami

Za czasów królowej, gdy ona wstawała od stołu, wstawali także wszyscy inni. Co więcej, należało zwracać uwagę na zawartość talerza monarchini, ponieważ nie można było jeść, gdy ona już skończyła. Obecnie tę samą zasadę stosuje król. Jednak królowa, chcąc umożliwić spożycie posiłku innym do końca, gdy sama była już najedzona, przesuwała sztućcami jedzenie na swoim talerzu.

Także rozmowy miały swój harmonogram. Najpierw królowa rozmawiała z osobą po swojej prawej stronie, a przy drugim daniu z osobą po swojej lewej. Każdy z uczestników posiłku rozmawia z osobami obok siebie, podnoszenie głosu i mówienie do osoby na drugim końcu stołu byłoby niemile widziane.

Podczas popołudniowej herbatki również obowiązują pewne zasady. Członkowie rodziny królewskiej odpowiednio trzymają uchwyt filiżanki, który łapią kciukiem i palcem wskazującym. Podnoszą ją bez spodka, na który filiżanka wraca po każdym łyku.

Czytaj też: Co jadła królowa Elżbieta II? Pieczone ryby, chrupiące krakersy i czarna herbata. Zobacz przysmaki zajadane przez 70 lat panowania

Członkowie rodziny królewskiej mają swoje upodobania

Co królowa je na śniadanie? Elżbieta II na śniadanie jadła płatki kukurydziane z mlekiem, które popijała herbatą. Czasami pozwalała sobie na zrobienie wyjątku, wówczas jadała jajecznicę, jaja po benedyktyńsku albo tost z dżemem pomarańczowym.

Królowa bardzo lubiła pieczeń, a przede wszystkim czekoladę. Od czasu do czasu zjadała po prostu zwykłą kanapkę z tuńczykiem. Bardzo lubiła owoce sezonowe, ale nie życzyła podawania ich sobie poza sezonem.

Elżbieta II jadała cztery niewielkie posiłki dziennie, w tym popołudniową herbatę, do której podawano jej kanapki bez skórek, odpowiednio pokrojone. Część z nich podawano z pastą z tuńczyka, majonezu, papryki i cienko pokrojonego ogórka, inne z dżemem truskawkowym.

Co ciekawe, królowa akceptowała menu na cały tydzień.

Z kolei jej syn, a obecny monarcha, w przeciwieństwie do swojej mamy, nie lubi czekolady, a herbatniki przed zjedzeniem każe sobie... podgrzewać. Król zabronił podawania podczas królewskich posiłków foie gras, ponieważ karmienie ptaków na siłę uważa za nieetyczne.

Ju 6 maja odbędzie się koronacja króla Karola III i przyszłej królowej Camilli. Wiadomo, co para królewska i jej goście będą spożywać. Zostanie im podany:

  • comber z angielskiej jagnięciny z marynatą w stylu azjatyckim,
  • grillowany bakłażan,
  • deser będzie truskawkowo-imbirowy.

Na stołach znajdą się też risotto grzybowe i szparagi.

Z kolei z okazji Wielkiego Lunchu Koronacyjnego, któremu patronuje Camilla, czyli lokalnych spotkań Brytyjczyków, podano przepis na koronacyjne quiche. Jest to wypiek z kruchego ciasta na słono z masą jajeczno-śmietanową. Dodać do niego należy szpinak, bób i świeży estragon, a według królewskiego personelu to danie można jeść z młodymi ziemniakami i zieloną sałatą.

od 7 lat
Wideo

Kim jest Michelle Obama?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.i.Bialystok.pl
http://wiadomosci.onet.pl/prasa/windsor-krol-polski/k94et Windsor, król Polski był biseksualistą, seksoholikiem, narkomanem i zwolennikiem ugody z Hitlerem. Chciał zostać królem Polski, ale zginął w 1942 r. w tajemniczej katastrofie lotniczej. Jerzy, diuk Kentu - młodszy brat królów Edwarda VIII i Jerzego VI, stryj Elżbiety II - żył tylko 40 lat. Jego oficjalny życiorys to nudna opowieść o przykładnym patriocie, oficerze marynarki i następcy tronu. Prawdziwy starannie skrywa największe brytyjskie tajemnice XX wieku - także tę związaną z Polską. 74 lata temu, w listopadzie 1939 r., diuk Kentu otrzymał od premiera polskiego rządu emigracyjnego Władysława Sikorskiego propozycję wstąpienia na tron federacji Czech i Polski. Rząd Wielkiej Brytanii potraktował pomysł z rezerwą: w końcu zarówno Polskę, jak i Czechy okupowały Niemcy, a federacja była zaledwie kawiarnianym pomysłem. „Polski premier to niepoprawny romantyk" - pisał z nutą ironii w powojennych wspomnieniach William Strang, ówczesny doradca Downing Street, uczestnik rozmów z Sikor­skim w Foreign Office.

Król przed nikim za nic nie odpowiada, stąd absurdalne decyzje, ciągłe wojny, łupienie podatkami, doprowadzanie do bankructwa od faraonów przez Nerona do carów, cesarzy, królów: "Kiedy ktoś cieszy się nieograniczoną liczbą niezasłużonych przywilejów, wiadomo, że nie zawsze będzie przyzwoicie się prowadził".

To ewolucja: dinozaury wymarły jak demokracja zastąpiła królów i polityków klasę próżniaczą zastąpią referenda internetowe prawdziwa demokracja gdzie każdy może zdecydować o swoich sprawach a nie gdzie wbrew tobie i ci szkodząc decydują politycy i urzędnicy jak kiedyś faraon król czy cesarz
p
prinz samunda
biedne angliki!
Wróć na stronakobiet.pl Strona Kobiet