Pierwsza w rządzie, jedna z ośmiu pierwszych w Sejmie. Znana nie tylko w Polsce, ale też na arenie międzynarodowej. W polityce bezkompromisowa. Nie założyła rodziny i całkowicie poświęciła się pracy społecznej.

Pozostajemy pod rządami obłąkańca - te, wypowiedziane podczas wiecu w Lublinie 14 września 1930 r., dotyczyły Józefa Piłsudskiego. To był impuls. Irena Kosmowska znana była z tego, że mówiła to, co myśli i często nie przebierała w słowach. W drodze do Lublina przeczytała w Gazecie Polskiej wywiad z marszałkiem.

- To był czas aresztowania posłów antysanacyjnych, a Piłsudski mówił, że aresztowano tylko połowę tych, których się powinno. To ją bardzo wzburzyło - mówi Grzegorz Niećko, autor biografii Kosmowskiej. Kilka dni później skazano ją za znieważenie władzy państwowej na pół roku więzienia. Ostatecznie ułaskawił ją Ignacy Mościcki.

Epizod pokazuje nie tylko, jaki miała temperament ale też jaką była idealistką.

- W polityce nie uznawała szarości. Marzyła, żeby Polska była krajem ludzi wolnych, równych, światłych, żyjących w dostatku. Nie rozumiała politycznych waśni. Piłsudskiego znała dobrze, początkowo podzielała jego poglądy. Liczyła jednak, że efektem przewrotu majowego będzie poprawa doli robotników i chłopów. Kiedy tak się nie stało, postawiła się w opozycji do marszałka - opisuje Grzegorz Niećko.

Potrzebę działalności społecznej wyniosła z warszawskiego domu. Urodziła się w grudniu 1879 roku. Matka, też Irena, udzielała się dla edukacji niższych warstw społecznych. Ojciec, Wiktoryn, był lekarzem, prowadził darmowy punkt dla warszawskiej biedoty.

Irena-córka uczyła się m.in. w tzw. szkole gospodarczej w Kuźnicach pod Zakopanem. Szerzej w działalność społeczną zaangażowała się w 1907 r., wraz z powstaniem tygodnika ludowego „Zaranie”.

Jednym z najbardziej interesujących ją tematów była oświata. W 1912 r. stworzyła w Krasieninie (powiat lubartowski) szkołę dla dziewcząt. Dlaczego Krasienin?

- Ruch zaraniarski był na Lubelszczyźnie szczególnie aktywny, a Kosmowska utrzymywała dobre kontakty w terenie - tłumaczy Niećko. Od tamtej pory szkoła stała się oczkiem w głowie Kosmowskiej.

W listopadzie 1918 r., już jako członkini PSL „Wyzwolenie”, została wiceministrem propagandy i opieki społecznej w utworzonym w Lublinie rządzie Ignacego Daszyńskiego.

W tym samym czasie kobiety uzyskały prawo wyborcze a w 1919 r. Kosmowska została posłanką Sejmu Ustawodawczego. Ponownie mandat wywalczyła w 1922 i 1928 r. W Sejmie nadal walczyła o sprawy oświaty - krytykowała m.in. oszczędności na edukacji.

- Z czasem zasłynęła nie tylko w Polsce ale i w Europie. W 1928 w Berlinie przemawiała w Reichstagu na temat niedoli chłopa. Działała też w biurze Unii Międzyparlamentarnej (w jej ramach współpracowały grupy parlamentarzystów z różnych krajów). Na początku lat 30 nie była już posłanką a i tak cały czas zwracano się do niej o różne opinie - przypomina Grzegorz Niećko.

W czasie II wojny była więziona na Pawiaku, trafiła do obozu pracy w Mahlow. Zmarła w szpitalu w Berlinie w sierpniu 1945 r. W 1961 r. jej prochy sprowadzono do Polski i złożono na Powązkach.

Korzystałam z: „Irena Kosmowska (1879-1945) : życie i działalność” Grzegorza Piotra Niećko, Lublin 2013 oraz „Irena Kosmowska” Reginy Kociowej, Warszawa 1960 r.

Kobiety, które zmieniły Lublin

Do końca 2018 roku, w którym świętujemy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, na naszych łamach będziemy pisać o lubliniankach z naszej historii. Kobietach, które wpłynęły na losy naszego miasta. Kobietach zasługujących na to, by Lublin o nich pamiętał. Artykuły z cyklu „Lublinianka 100-lecia będą się ukazywać w ostatni piątek miesiąca.

PARTNER:

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE: