"Antykoncepcja jest ok" - ogólnopolski protest

Anna Olejniczak
Inicjatywa Polska
W wielu miastach Polski odbędzie się dziś akcja protestacyjna pod nazwą "Antykoncepcja jest ok". Wybór terminu nie jest przypadkowy, dziś bowiem sejmowa komisja zdrowia będzie obradować nad rządowym projektem ograniczającym dostęp do tzw. antykoncepcji awaryjnej.

Środek ellaOne, czyli tzw. "pigułka po", został w na mocy Komisji Europejskiej w styczniu 2015 roku dopuszczony do sprzedaży na terenie Unii jako lek, którego kupno nie wymaga posiadania recepty.

W Polsce, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z kwietnia 2015 r., mogą go kupić osoby, które ukończyły 15 rok życia. Politycy PIS-u chcą wprowadzić zmiany polegające na wprowadzeniu leku na listę dostępnych tylko na receptę.

Obostrzenia takie mogą poważnie zagrozić życiu kobiet, które - pozbawione możliwości skorzystania z antykoncepcji awaryjnej, będą zmuszone do szukania środków tego typu poza legalnym obiegiem czy wręcz korzystania z podziemia aborcyjnego - ostrzegają eksperci.

Organizatorem ogólnopolskiej akcji "Antykoncepcja jest ok" jest Inicjatywa Polska. Protesty odbędą się m.in. w Warszawie, Krakowie, Toruniu, Poznaniu, Grudziądzu, Gdańsku, Gdyni, Lęborku i Helu.

Zobacz także:

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
babcia

Nie pozwólcie kobiety żeby ktoś decydował o waszym życiu .
Won od cudzych intymnych spraw popaprańcy ! Pilnować własnego zakłamanego podwórka , a nie wpier... się w czyjeś życie i urządzać je według swoich durnych ideologii . Nie te czasy .

f
femme fatale

Akurat znam się na fizjologii rozrodu nie gorzej niż Ty. jak udowodnisz, że tabletka ,,po" nie ma działania poronnego w momencie gdy faktycznie doszło już do owulacji i jakimś pechowym zrządzeniem losu ( albo raczej nieuchronnej fizjologii) doszło właśnie do połączenia się komórki jajowej z plemnikiem. No chyba, że będziemy się tu licytować od kiedy zaczyna się życie. Druga sprawa to dostępność takiej bomby hormonalnej dla smarkul bez wiedzy lekarza i rodziców. Dlaczego w takim razie depo-provery nie można sobie kupić bez recepty? Albo chociażby zwykłych tabletek antykoncepcyjnych? Bo co bo mogą być szkodliwe? A przecież ella one może być bardziej niebezpieczna dla organizmu kobiety zwłaszcza takiej młodej. Tym bardziej, że młodzież bywa bezmyślna, nie czyta ulotek, nie potrafi przewidywać długofalowych skutków i może sobie kupić za każdym razem po zabawie z chłopakiem. A w ogóle to może panowie zaczną brać odpowiedzialność za swoje żony i dziewczyny a nie każecie nam się truć. Sami jakbyście mieli się chemicznie wykastrować to byście histeryzowali, że coś wam zaszkodzi.

G
Gość

""Polecam szklankę zimnej wody przed i po! ""

Nie przed i nie po, ale zamiast !!!

m
medstudent

Polecam najpierw sięgnąć po licealną książkę z biologii, powtórzyć sobie fizjologię rozrodu i następnym razem nie pleść głupot na prawo i lewo:)

f
femme fatale

Awaryjna to nie jest ANTYKONCEPCYJNA tylko WCZESNOPORONNA. Rozumiem, że niektórzy nie chcą mieć dzieci, mają prawo używać różnych środków zapobiegających zajściu w ciążę, ale jak komuś pęknie guma czy zapomni wziąć tabletkę to nie jest wina dziecka, które powstało w trakcie, nawet jeśli jest kilkudniową zygotą. Na następny raz można pomyśleć wcześniej, brać jakieś silniejsze środki albo się powstrzymywać ale, jak się już nie przewidzialo to wypadało by pozwolić żyć temu stworzeniu , które jest genetycznie człowiekiem. Zdaję sobie sprawę , że nie każdy jest chrześcijaninem czy w ogóle wierzącym w cokolwiek, ale nie wymagajcie od lekarzy i aptekarzy,aby przecząc swojemu powołaniu przykładali rękę do przerywania ciąż nawet w ich początkowej fazie. Ktoś nie chce dziecka? Może odda je do adopcji. Tak w ogóle gdzie są ojcowie w tym momencie, gdy ich partnerki podejmują tak dramatyczne decyzje? Dlaczego to wszystko spada zawsze na kobiety?

p
patriota

Polecam szklankę zimnej wody przed i po!

l
lesio

Daremny trud, próżne żale. O losie młodych kobiet i tak zadecydują religijni fanatycy, którzy mają za nic czyjeś przekonania. Kiedyś tacy jak oni z lubością podpalali stosy inaczej myślących a teraz w imię własnych zasad będą "uszczęśliwiać" innych. Czy tego chcą czy nie. Kochane kobiety dlaczego na to pozwalacie? Oddajecie prawo decydowania o sobie, swojej woli i swoim ciele. Każdy powinien mieć wybór. Czy chce stosować antykoncepcję czy nie. Nikt nikogo do tego nie zmusza. Księża grzmiący o "grzechu antykoncepcji" nie mają nic przeciwko temu gdy chodzi o ich partnerki. Więc dajcie wyraz, że nie pozwalacie na decydowanie o Was i Waszych ciałach facetom w sukienkach i starym babom, które o seksie mają tylko mgliste wspomnienia.

P
Polihistor

- to też nie wyjdzie (na jakąkolwiek większą skalę).
Kobiety (nie dziewuchy) za dużo zaczęły rozumieć.
Co ciekawe - sekundują im w tym chłopy.
No, i co tu zrobić? Na dłuższą metę z rozumem NIE WYGRASZ. :-)

Dodaj ogłoszenie