Barbara Kurdej-Szatan wraca do telewizji? Pomoże jej Przemek Kossakowski?

Adriana Słowik
Adriana Słowik
Barbara Kurdej-Szatan i Przemek Kossakowski
Barbara Kurdej-Szatan i Przemek Kossakowski fot. AKPA
Udostępnij:
Banicja Barbary Kurdej-Szatan nie trwała zbyt długo. Wyrzucona z "M jak miłość" aktorka planuje wielki powrót na mały ekran. Plotkarskie serwisy donoszą, że Kurdej-Szatan już niebawem zadebiutuje w zupełnie nowej roli. Pomóc ma jej w tym Przemysław Kossakowski, były partner Martyny Wojciechowskiej.

Barbara Kurdej-Szatan po kryzysie wizerunkowym wywołanym wulgarną wypowiedzią o sytuacji na granicy białoruskiej, powoli wraca na salony. Choć drzwi do TVP są dla niej już raczej zamknięte, to na horyzoncie pojawiła się nowa oferta pracy. Jak donosi serwis Pudelek, aktorka otrzymała ciekawą propozycję od włodarzy kanału TTV, którego gwiazdą jest Przemysław Kossakowski.

To właśnie były mąż Martyny Wojciechowskiej ma pomóc Barbarze Kurdej-Szatan w powrocie na szczyt.

Barbara Kurdej-Szatan poprowadzi z Przemkiem Kossakowskim nowy program TTV - Project Cupid. Show ma skupiać się na przygodach osób z niepełnosprawnością intelektualną, które poszukują miłości - czytamy na Pudelku.

Wygląda na to, że kanał TTV szykuje odpowiedź na show "Rolnik szuka żony", który już od ośmiu sezonów elektryzuje widzów TVP. Myślicie, że Barbara Kurdej-Szatan sprawdzi się w roli prowadzącej w duecie z Przemkiem Kossakowskim?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Cannes – festiwal filmu i kreacji

Wideo

Materiał oryginalny: Barbara Kurdej-Szatan wraca do telewizji? Pomoże jej Przemek Kossakowski? - Polska Times

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strona Kobiet
Dodaj ogłoszenie