Dojrzałość bez obcasów z Grażyną Szapołowską. Fundacja „Serce nie ma zmarszczek” zorganizowała spotkanie dla kobiet w Muzeum Śląskim

Grażyna Kuźnik
Dojrzałość bez obcasów z Grażyną Szapołowską. Fundacja „Serce nie ma zmarszczek" zorganizowała spotkanie dla kobiet w Muzeum ŚląskimZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Dojrzałość bez obcasów z Grażyną Szapołowską. Fundacja „Serce nie ma zmarszczek" zorganizowała spotkanie dla kobiet w Muzeum ŚląskimZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Lucyna Nenow
Udostępnij:
W młodości byłam zakompleksiona, a teraz jestem odważna i tak jest lepiej. Każdej kobiecie życzę pewności siebie – mówiła Grażyna Szapołowska na spotkaniu dla kobiet dojrzałych, zorganizowanych w poniedziałek wieczorem przez fundację ,,Serce nie ma zmarszczek” w Muzeum Śląskim w Katowicach. Aktorkę oklaskiwało ponad sto słuchaczek i, jak zauważyła, jeden pan. – Widzę, że jesteście za młode i za ładne, to impreza dla kobiet po 50. roku życia – żartowała gwiazda.

– W młodości byłam zakompleksiona, a teraz jestem odważna i tak jest lepiej. Każdej kobiecie życzę pewności siebie – mówiła Grażyna Szapołowska na spotkaniu dla kobiet dojrzałych, zorganizowanym w poniedziałek przez fundację ,,Serce nie ma zmarszczek” w Muzeum Śląskim w Katowicach.

Aktorkę oklaskiwało ponad sto słuchaczek i, jak zauważyła, jeden pan.

– Widzę, że jesteście za młode i za ładne, to impreza dla kobiet po 50. roku życia – żartowała gwiazda.

Opowiadała o swoich filmach, o tym, jak dba o siebie, a także o chorobie matki, pogodzeniu się ze swoim wiekiem i myślą o odchodzeniu. Ale 68-letnia aktorka wyglądała tak pięknie, że zapierało dech.

Było to pierwsze spotkanie w kampanii „Wewnętrzna Moc - The Inner Power”, która ma przełamać rutynę w postrzeganiu kobiet dojrzałych także przez nie same. Jest to pomysł projektantki mody i psychoterapeutki Doroty Goldpoint, która założyła fundację ,,Serce nie ma zmarszczek”.

Ambasadorkami fundacji oprócz Grażyny Szapołowskiej zostały Alicja Węgorzewska, Katarzyna Grochola, Anna Korcz, Joanna Kurowska, Katarzyna Żak, Jolanta Fraszyńska, Agata Młynarska. Ambasadorką honorową jest Irena Santor.

Kolejne spotkania odbędą się w Krakowie i Gorlicach.

– Zamiast z uwagą wczytywać się w nasze życie, my je kartkujemy – mówiła Dorota Goldpoint. – Kobiety zbyt często nie mają odwagi realizować swoich pasji. Ale chociaż życie zmusza nas do obowiązków domowych, dojrzałość to czas, kiedy możemy pomyśleć głównie o sobie. Ale czy to potrafimy?

Kiedy jednak zapytała, ile pań w ubiegły weekend poświęciło chociaż godzinkę tylko samej sobie, podniósł się las rąk. Nie jest z nami tak źle.

Nie przeocz

Fundacja zamierza wspierać kobiety w poczuciu, że ich doświadczenie jest skarbem, którym powinny się dzielić. Będzie organizować spotkania, grupy wsparcia, prezentować kobiety, które w dojrzałym wieku znalazły pomysł na siebie. A także pokazywać, jak odpowiednio się ubierać, jaką siłę ma na przykład ładna sukienka. Czy jednak sukienka nadal ma siłę? Dorota Goldpoint i Grażyna Szapołowska przyszły w spodniach, w butach bez obcasów, podobnie jak większość pań. Kobiety stawiają dzisiaj na wygodę.

– Dojrzałość jest piękna, gdy się ją akceptuje – mówiła założycielka fundacji, tłumacząc, że chciała wystroić się na to spotkanie, ale w końcu uznała, że woli pozostać w spodniach i marynarce. W takim stroju czuła się tego dnia najlepiej.

Grażyna Szapołowska od razu zdobyła sympatię widowni. Przyznała, że ma na sobie buty liczące sobie 20 lat.

– Są wygodne i na płaskim obcasie, w szpilkach uszkodziłabym sobie kolanka, a mam je ładne, więc o nie dbam – mówiła jedna z najpiękniejszych polskich aktorek.

Opowiadała o swojej umierającej matce, którą mimo to mąż aktorki, Eryk, porwał w tany. Mama była zachwycona i gdy aktorka później delikatnie zapytała, przy kim by chciała leżeć, w domyśle na cmentarzu, mama westchnęła – przy Eryku…

– Nie bójmy się starych ludzi, nie bójmy się tego, że odchodzą, nie przegapmy ważnych, radosnych chwil z nimi – zaznaczała aktorka.

Na pytanie, z czego najbardziej się cieszy, odpowiedziała: – Cieszę się, że w ogóle żyję, mogę rano napić się kawy z mężem, pójść na spacer, kiedy jest słońce, a gdy jest deszcz, czytać książki.

Wspomniała, że dziesięć lat temu została zwolniona z Teatru Narodowego w Warszawie i mimo, że był to cios, nie załamała się. Napisała książki, nagrała płytę, zajęła się reżyserią. Kiedyś nie myślała o reżyserii, ale w starszym wieku odkryła, że ma wystarczające doświadczenie i siłę, żeby tym się zająć. Przeżyte lata jej w tym pomogły.

Fundacja ,,Serce nie ma zmarszczek” tworzy miejsce, w którym w sieci i w rzeczywistości kobiety będą mogły się spotykać, dzielić swoimi historiami i wspierać. Zależy jej zwłaszcza na grupie kobiet dojrzałych, o których do niedawna mówiło się, że są ,,niewidzialne”.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

W Iranie kobiety nie będą występować w reklamach

Materiał oryginalny: Dojrzałość bez obcasów z Grażyną Szapołowską. Fundacja „Serce nie ma zmarszczek” zorganizowała spotkanie dla kobiet w Muzeum Śląskim - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Strona Kobiet
Dodaj ogłoszenie