Wybierasz się do spowiedzi? O tych sprawach nie musisz opowiadać w konfesjonale! Sprawdź, co możesz pominąć

Anna Moyseowicz
Sakramenty święte towarzyszą wiernemu na każdym etapie życia.
Sakramenty święte towarzyszą wiernemu na każdym etapie życia. Walter Bibikow/ Getty Images
Spowiedź to ważny w kościele katolickim sakrament. Ma odpuścić grzechy, ale często przynosi też ulgę i wewnętrzny spokój. Choć przyjęło się, że księdzu w konfesjonale możemy powiedzieć o wszystkim, nie zawsze jest taka potrzeba. Są uczynki, z których nie musimy się spowiadać. Zobacz, co to takiego.

Spis treści

Wszystkich Świętych jest jednym z ważniejszych dni w roku liturgicznym. Podczas mszy wiele osób przystępuje do komunii świętej, a to wiąże się często z wyznaniem grzechów podczas spowiedzi. Nie jest to obowiązkowe wówczas, jeśli wierny nie ma na sumieniu grzechu ciężkiego i ma możliwość przystąpienia do komunii, czyli jest w stanie łaski uświęcającej. Wówczas nie musi specjalnie przed mszą się spowiadać.

Czy podczas spowiedzi należy mówić o wszystkim, co nam ślina na język przyniesie? W tym przypadku więcej wcale nie oznacza lepiej.

Czytaj: Październik pod znakiem różańca. Dlaczego ta modlitwa jest tak silnie powiązana z październikiem? Jak ją odmawiać?

Z czego się spowiadać? Zobacz, czym jest grzech śmiertelny i o czym mówić podczas spowiedzi, gdy nie mamy go na sumieniu

W spowiedzi należy wymienić wszystkie grzechy śmiertelne, jakie popełniliśmy od czasu ostatniego sakramentu, a przy tym podać ich liczbę. Jan Paweł II w adhortacji „Reconciliatio et paenitentia” pisze, że grzech śmiertelny „dotyczy materii poważnej i który nadto został popełniony z pełną świadomością i całkowitą zgodą”. Materia poważna jest wyznaczona przez dziesięć przykazań. A co wtedy, gdy nie popełniamy grzechów śmiertelnych (ciężkich)? Nie oznacza to, że powinniśmy wówczas całkowicie zrezygnować z sakramentu pokuty.

Z czego się spowiadać? To nie jest rzadki problem, tylko wiele osób, jak staje przed taką sytuacją (...), zaczyna swoje utarte wymyślanie grzechów(...). Ale gdyby zapytać w spowiedzi, kiedy to było: „Nie pamiętam dokładnie, ale musiało to być kiedyś” – opowiada ojciec Remigiusz Recław SJ w wideo Z czego się spowiadać, kiedy nie mam ciężkiego grzechu? na serwisie YouTube.

Jak dodaje, taka sytuacja świadczy o tym, że jest się w porządku jurydycznym. Dzielenie włosa na czworo nie jest kierunkiem rozwoju duchowego. Duchowny radzi, że jeśli zachowujemy przykazania, należy spojrzeć w stronę „czegoś więcej”, czyli zapytać się o miłość. Warto zastanowić się na przykład nad tym, czy było się cierpliwym, łaskawym, czy się ustąpiło podczas kłótni małżeńskiej. Jak wyjaśnia, jest to przejście z poziomu jurydycznego na poziom miłosierdzia.

Z jakich grzechów się nie spowiadamy? O tym nie musisz mówić w konfesjonale

Istnieje szereg sytuacji, o których nie trzeba, a nawet nie należy opowiadać spowiednikowi. Lepiej skupić się na tym, co naprawdę jest grzechem, aby spowiedź była wartościowa i przyniosła dobre owoce.

Nie należy spowiadać się z:

  • dobrych uczynków, jak pomoc innym czy też regularne uczestnictwo w mszy świętej;
  • z problemów i zmartwień, które przysparzają nam inne osoby;
  • z rozproszenia podczas modlitwy lub mszy;
  • grzechów, z których się już wyspowiadaliśmy i dostaliśmy rozgrzeszenie. Niektóre uczynki mogą długo ciążyć na sumieniu, jednak nie trzeba ich powtarzać za każdym razem w sakramencie pokuty, gdy zostały nam już odpuszczone;
  • grzechów innych ludzi. Opowiadanie o cudzołóstwie sąsiadki, jeśli ono nas nie dotyczy, nie jest wskazane;
  • snów. Grzechy są świadome i dobrowolne, a gdy śnimy, nie odpowiadamy za ich treść. Nie można więc mówić o odpowiedzialności moralnej;
  • pomyłki. Jeżeli nieświadomie zrobimy coś złego, na przykład pomylimy dni tygodnia i nie pójdziemy w niedzielę na mszę świętą, nie jest to grzechem;
  • nieuczestniczenia w mszy świętej z powodu niezależnego od nas, jak choroba;
  • emocji. Jeżeli jesteś zdenerowowana/y, nie jest to grzech, emocje nie są ani złe, ani dobre. Dopiero uczynki za nimi idące mogą takie być, czyli na przykład nakrzyczenie na kogoś czy uderzenie go;
  • grzechów pokoleniowych, czyli popełnionych przez przodków;
  • z trudnych sytuacji w życiu. Lepiej opowiedzieć o nich rodzinie, przyjaciołom lub też terapeucie;
  • z picia alkoholu w przypadku osób dorosłych. Wyjątkiem są nadużywanie alkoholu i nałóg, a także sytuacja, w której picie alkoholu przyczyniło się do popełnienia grzechu.
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Iga nie jest już królową - zmiany w rankingu WTA

Polecane oferty

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Oberfeldkurat
Ja mam kieckowemu opowiadać co we mnie piszczy? NIGDY! Nie ubliżając, jedynie idioci dają się nabierać na odpusty, wybaczenia itp. brednie. Kieckowy wprost z konfesjonału gna do kobity i ma o czym opowiadać. Kaska pozwoli mu kupić miłość, czy to normalną czy oralną albo męską odtylcową.
Wróć na stronakobiet.pl Strona Kobiet