Niezwykłe historie kobiet, które walczą o swoje prawa w Afganistanie

OPRAC.:
Anna Bartosiewicz
Anna Bartosiewicz
Getty Images/Gradus
Prawa kobiet w Afganistanie stały się ważnym tematem, odkąd talibowie ponownie przejęli władzę w kraju. Fundamentaliści rządzili Afganistanem w latach 1996–2001. W tym czasie pozbawili kobiety dostępu do pracy i edukacji. Przedstawiamy sylwetki Afganek, które walczą o równouprawnienie.

Po ponownym zajęciu Afganistanu przez fundamentalistów sytuacja kobiet jest opłakana. Zwłaszcza osoby wykształcone obawiają się o swoje życie. Już teraz kraj opuściło wiele działaczek politycznych, dziennikarek, aktorek, prawniczek czy tłumaczek. Kraj opuściła także Polka - Jagoda Grondecka, dziennikarka i iranistka, która jeszcze do niedawna relacjonowała bieg wydarzeń na miejscu.

Niestety, wiele kobiet musi pozostać w nowym reżimie. Represji spodziewają się przedstawicielki licznych grup społecznych, w tym pracownice seksualne, których rejestry podobno są sporządzane przez talibów. W stolicy kraju pojawiły się talibskie punkty kontrolne, a z relacji osób trzecich wynika, że kierowcy autobusów boją się wpuszczać do pojazdów pasażerki, aby nie narazić się na represje.

Burzliwa historia rządów w Afganistanie sprawiła, że większość mieszkanek tego kraju nie ma wykształcenia. Szacuje się, że tylko nieco ponad 10 proc. Afganek potrafi czytać, a od 70 do 80 proc. zostało zmuszonych do małżeństwa, wśród nich wiele osób nieletnich. Mieszkanki Afganistanu często padają ofiarą przemocy domowej i występuje wśród nich bardzo wysoki współczynnik samobójstw.

Poznajcie Afganki, które walczą w swoim kraju o równouprawnienie:

Homeira Qaderi

Homeira Qaderi, autorka książki „Dancing in the Mosque: An Afghan Mother's Letter to Her Son", to jedna z Afganek walczących o prawa kobiet. Po przejęciu władzy przez talibów w sierpniu 2021 r. brała m.in. udział w protestach z okazji afgańskiego Dnia Niepodległości. Publikacja z jej wspomnieniami została określona przez krytyków jako „palący list matki do syna, którego musiała zostawić". Pisarka dzieli się w książce doświadczeniem ciężarnej kobiety. Opisuje sytuację przyszłych matek, często podejrzewanych przez uzbrojonych żołnierzy o bycie zamachowczyniami. Qaderi jest także edukatorką - uczy dzieci pisać i czytać. Na swoim Twitterze ilustruje sytuację Afganek.

30 sierpnia Qaderi napisała: „Niesprawiedliwy świat zmienił mnie i moje dziecko w liczbę. Oboje opuściliśmy nasz dom, nasze książki i naszych bliskich. Smutek nas obojga jest nieskończony. Płaczemy w swoich objęciach i przeklinamy tych, którzy doprowadzili do naszego nieszczęścia i bezdomności”.

Zarifa Ghafari

Zarifa Ghafari jest aktywistką walczącą o prawa człowieka w Afganistanie. Obecnie przebywa w Paryżu, gdzie uczestniczy m.in. w protestach solidarnościowych z Afgankami, opowiadając o sytuacji swoich rodaczek. Ghafari ukończyła ekonomię w Delhi, stolicy Indii. Jest założycielką organizacji pomagającej Afgankom uzyskać niezależność finansową. W 2018 r., w wieku 26 lat, została burmistrzynią miasta Majdanszahr. (W 2008 r. urząd burmistrza sprawowała Azra Jafari.) Zarifa Ghafari była prześladowana za objęcie swojego urzędu, grożono jej śmiercią i już kilkukrotnie doszło do zamachu na jej życie.

Warto przeczytać również:

Salima Mazari

Należąca do mniejszości Hazarów Salima Mazari jest uważana przez Afgańczyków za bohaterkę. Przez kilka lat była gubernatorką dystryktu Charkint. Brała także udział w walkach zbrojnych z talibami, którzy zaatakowali Charkint, prześladując tutejszych Hazarów i Uzbeków. Mazari dowodziła wieloma operacjami wojskowymi, skierowanymi przeciwko talibom. Jest także założycielką Komisji Powstańczej, czyli bojówek, które miały czuwać nad bezpieczeństwem mieszkańców. Prawdopodobnie została schwytana przez talibów.

Fawzia Koofi

Fawzia Koofi jest aktywistką, feministką, polityczką i adwokatką kobiet w Afganistanie. Studiowała medycynę w Kabulu, ale musiała przerwać naukę ze względu na sytuację polityczną. W 2001 r., po ustąpieniu talibów, rozpoczęła kampanię na rzecz edukacji dziewcząt. Została członkinią lokalnego parlamentu w Badachszanie, a w 2005 r., jako pierwsza kobieta w historii Afganistanu, dostała się do parlamentu. Została przewodniczącą Komisji ds. Kobiet, Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka. Dała się także poznać jako liderka Ruchu na rzecz Zmian. Niejednokrotnie miały miejsce ataki na jej życie. W 2009 r. Światowe Forum Ekonomiczne (World Economic Forum) przyznało jej tytuł Młodej Światowej Liderki (Young Global Leader). Ze względu na sytuację polityczną musiała opuścić kraj, ale aktywnie walczy o prawa Afganek, udzielając się w mediach i polityce na Zachodzie.

Shamsia Hassani

Urodzona w 1998 r. Shamsia Hassani jest światowej sławy twórczynią sztuki ulicy, wykładowczynią sztuk pięknych i profesorem nadzwyczajnym rysunku oraz rysunku anatomicznego na Uniwersytecie w Kabulu. Została okrzyknięta pierwszą afgańską autorką graffiti. Tworzy murale i prace przedstawiające portrety kobiet, rozprawiając się z doświadczeniem wojny. Sceptycy zarzucają jej wandalizm.

Jamila Afghani

Jamila Afghani zdobyła wykształcenie wyższe w Pakistanie, aby następnie rozpocząć walkę z analfabetyzmem kobiet. Utworzyła organizację Noor Educational and Capacity Development Organization, wspierającą kobiety w edukacji, m.in. poprzez dostęp do książek. Organizuje także wykłady i szkolenia na temat islamu, w którym przekonuje, że religia ta nie zezwala na przemoc wobec kobiet. Po dościu talibów do władzy udało jej się ewakuować do Norwegii.

Kobiety w Afganistanie: jak było pod egidą amerykańskich wojsk

Przed dojściem talibów do władzy, gdy w kraju stacjonowały amerykańskie wojska, prawa Afganek były bardziej respektowane. Choć sytuacja nie była idealna.

- Kobiety przez 20 lat panowania władz proamerykańskich nie miały zbyt wiele do powiedzenia w afgańskich rządach. Owszem, wysyłano je na stanowiska ambasadorskie i kobieta była ambasadorem Afganistanu w Waszyngtonie, ale wysłano ją tam po to, żeby zrobić dobre wrażenie na Amerykanach. Podejrzewam, że w Kabulu słuchano jej zastępcy, który przypadkiem był mężczyzną - mówił reporter i pisarz Wojciech Jagielski w rozmowie z Karolem Wilczyńskim z SalamLab.pl. – Podczas prób rozmów między afgańskim rządem a talibami (…) kilka kobiet przyjeżdżało w delegacje do Kabulu, które głównie pozowały do zdjęć, żeby dobrze to wyglądało w przekazie medialnym, zwłaszcza w przekazie skierowanym na Zachód. Dzisiaj talibowie też grają pewne przedstawienie na użytek Zachodu i rodzimej publiczności. Chcą udowodnić, że są nowocześniejszymi talibami niż ich poprzednicy – komentował dziennikarz.

Kobiety, które zniknęły z ulic Kabulu, obawiają się aresztowań i prześladowań. Na ulice wychodzą jedynie w burkach szczelnie zakrywających całe ciało – nie musiały ich nosić od 2004 roku. Jeszcze w 2009 r. jedna czwarta miejsc w afgańskim parlamencie przypadała właśnie im. Pracownice stanowiły także ponad jedną piątą osób aktywnych zawodowo. Kobiety pracowały w polityce, wojsku, sądownictwie, a nawet w organach ścigania.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie