Coraz mniej dzieci i młodzieży chodzi na lekcje religii. Co się dzieje?

Anna Bartosiewicz
Anna Bartosiewicz
Mikhail Nilov/ Pexels.com
Udostępnij:
Ubywa uczniów chodzących na zajęcia religii. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego sprawdził, ile osób zrezygnowało z lekcji religii w polskich szkołach.

Jak dużo uczniów chodzi na religię?

Uczniowie wypisują się z lekcji religii. Najczęściej na zajęcia nie chcą uczęszczać licealiści – poinformował Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC im. ks. Witolda Zdaniewicza, jednostka badawczo-rozwojowa kierowana przez pallotynów z siedzibą w Warszawie (Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego, czyli katolicką wspólnotę księży i braci). W 2019 r. religii w szkołach uczyło się 87,6 proc. uczniów, w 2020 r. na zajęcia chodziło 85,7 proc. dzieci i nastolatków w wieku szkolnym.

Najwięcej uczniów zrezygnowało z religii w liceach. W 2019 r. na zajęcia uczęszczało 75,3 proc. licealistów, a w 2020 r. odsetek ten wyniósł już tylko 69,8 proc. – wskazuje ISKK SAC. Mniejszy spadek miał miejsce w technikach (z 76,7 proc. w 2019 r. do 74,9 proc. w 2020 roku). Frekwencja pogorszyła się również w podstawówkach. W 2019 r. na religię było zapisanych 94,1 proc. uczniów, podczas gdy w 2020 r. osoby chodzące na religię stanowiły już tylko 92,1 proc. dzieci i młodzieży ze szkół podstawowych.

Jedynymi miejscami, gdzie przybywa dzieci chodzących na zajęcia z religii, są przedszkola. W ciągu roku statystyki związane z przedszkolakami poprawiły się o niecały punkt procentowy, wzrastając w 2020 r. do 85,5 procent.

Pod względem lokalizacji, religia cieszy się najmniejszą popularnością w dużych miastach: w diecezji warszawskiej, poznańskiej i wrocławskiej, gdzie frekwencja wyniosła odpowiednio: 69,5 proc., 69 proc. oraz 65,7 procent. Nieco lepsze statystyki osiągnęły diecezje: warmińska (74,4 proc.) i gdańska (74,1 proc.), a najlepsze notowania w 2020 r. miały diecezje: siedlecka (96 proc.), tarnowska (97,8 proc.), rzeszowska (97,1 proc.) i przemyska (97,5 procent).

Czy religia jest obowiązkowa?

W Polsce nie ma obowiązku chodzenia na religię. Rodzice mogą zapisać dziecko na religię lub etykę. Etyka powstała z myślą o uczniach wyznań innych niż katolickie oraz dla osób bezwyznaniowych, chociaż nie ma przeciwwskazań, aby na ten przedmiot uczęszczał katolik.

– Sposób organizowania nauki religii w szkole reguluje Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (t. j. Dz.U. z 2020 r. poz. 983). Rozporządzenie w sprawie organizacji nauczania religii pozostawia rodzicom inicjatywę w sprawie objęcia dziecka nauką religii czy etyki. Jest to zgodne z gwarancją konstytucyjną rodziców, którzy mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (art. 48 ust. 1 oraz art. 53 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). Ponadto prawo do wychowywania dzieci zgodnie z przekonaniami rodziców w sprawach religii jest zagwarantowane w art. 2 pkt 4 Ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancji wolności sumienia i wyznania (t. j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1153) – wyjaśnia Stronie Kobiet Kuratorium Oświaty w Warszawie.

Uczeń nie musi chodzić na religię, jeżeli rodzice nie zapiszą go na zajęcia lub wypiszą go z religii na piśmie. Jeżeli jednak rodzic podejmie decyzję, że dziecko ma uczęszczać na religię, uczestnictwo w zajęciach jest obligatoryjne. Działa to również w drugą stronę: rodzic może wypisać nieletniego ucznia z zajęć relgii, nawet jeżeli dziecko chce uczyć się tego przedmiotu.

– Zazwyczaj rodzice zgadzają się, żeby dziecko nie chodziło na religię i podpisują na jego prośbę odpowiednią deklarację, ale zależy to od rodzica. Tylko i wyłącznie rodzic decyduje o tym, czy podpisze deklarację, że wypisuje dziecko z religii, chyba że uczeń jest pełnoletni. Na podobnej zasadzie dziecko można wypisać z WDŻ. Na WDŻ dzieci są zapisywane automatycznie. Z religią jest trochę inaczej, bo uczestnictwo w lekcjach religii deklaruje się w pierwszej klasie. Tylko raz zdarzyło mi się, że dziecko chodziło na religię, mówiąc, że mama mu kazała. Uczeń wypisał się z zajęć, gdy skończył 18 lat. Powiedział, że jest już pełnoletni i może to zrobić. Do wiary nikogo się nie zmusi – mówi katechetka ucząca religii w woj. mazowieckim.

Kiedy dzieci i nastolatkowie chodzą na religię?

Młodzi ludzie trafiają na lekcje religii na życzenie swoich rodziców lub z własnej woli, jeżeli są osobami pełnoletnimi (w tym przypadku uczeń sam decyduje o nauce religii). Na początku nauki rodzic lub pełnoletni uczeń musi zadeklarować, że młody człowiek będzie chodził na zajęcia. W kolejnych latach nie trzeba już składać podobnych deklaracji, a uczniowie są zapisywani na religię poniekąd „automatycznie”. Aby jednak wypisać się z lekcji religii, trzeba zadać sobie więcej trudu.

– Religię organizuje się na życzenie rodziców lub pełnoletnich uczniów. Życzenie to jest wyrażane w formie pisemnego oświadczenia i nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może jednak być zmienione przez rodziców uczniów lub pełnoletnich uczniów (par. 1 ust. 1 i 2 rozporządzenia w sprawie religii). Zatem rezygnacja z lekcji religii powinna mieć formę pisemnego oświadczenia – wyjaśnia Kuratorium Oświaty w Warszawie.

Kiedy uczniowie mogą uczyć się etyki?

Wydawać by się mogło, że etyka stanowi alternatywę dla lekcji religii. W praktyce jednak jest inaczej i nie wszystkie szkoły umożliwiają uczniom uczęszczanie na zajęcia z etyki. Jeżeli nie zbierze się wystarczająca liczba osób chętnych na naukę tego przedmiotu, dyrektor może uznać, że jego placówka nie będzie samodzielnie realizowała zajęć.

Dzieje się tak dlatego, że zgodnie z par. 2 ust. 1 rozporządzenia MEN z 14 kwietnia 1992 r. „szkoła ma obowiązek zorganizowania lekcji etyki dla grupy nie mniejszej niż 7 uczniów danej klasy (oddziału)”. Jeżeli na etykę zgłosi się mniej chętnych, zajęcia z tego przedmiotu mogą być realizowane w różny sposób, często mniej wygodny dla uczniów i rodziców. Dla grupy mniejszej niż 7-osobowa lekcje etyki mogą się odbywać:

  • w grupie międzyklasowej,
  • w grupie międzyoddziałowej.

W myśl rozporządzenia, dla grupy poniżej 7 osób nauka danego wyznania lub wyznań powinna zostać zorganizowana przez organ prowadzący szkołę – w porozumieniu z rodzicami oraz właściwym kościołem lub związkiem wyznaniowym. Wówczas odbywa się ona w grupie międzyszkolnej lub w pozaszkolnym punkcie katechetycznym. Minimalna liczba uczniów uczęszczających na takie zajęcia wynosi 3 osoby, o czym mówi par. 2 ust. 3 rozporządzenia. Tyko w szczególnych i uzasadnionych przypadkach dyrektor może zorganizować zajęcia religii na wniosek innego niż katolicki związku wyznaniowego lub kościoła, ale musi posiadać na to odpowiednie środki.

Co z uczniami, którzy nie chodzą na religię?

W par. 3 ust. 3 rozporządzenia napisano:

„Nie są objęci nauką religii lub etyki uczniowie, którzy wedle oświadczenia rodziców lub ich samych (par. 1 ust. 1) pobierają naukę religii poza systemem oświaty lub świadomie z niej rezygnują. W miarę potrzeby należy im zapewnić opiekę lub zajęcia wychowawcze”.

– Szkoła jest zobligowana do zapewniania bezpieczeństwa i opieki wszystkim uczniom podczas ich pobytu w placówce, również tym, którzy nie uczestniczą w lekcjach religii (par. 3 ust. 3 rozporządzenia w sprawie religii). W związku z powyższym, obowiązkiem szkoły jest zapewnić uczniom, którzy nie uczestniczą w lekcjach religii, opiekę lub zajęcia wychowawcze. O sposobie realizacji tych obowiązków przez szkołę decyduje jej dyrektor – podkreśla Kuratorium Oświaty w Warszawie.

Czy ocena z religii liczy się do średniej?

Tajemnicą poliszynela jest, że uczniowie przeważnie dostają wysokie oceny z religii. Dzięki temu osoby, które uczęszczają na zajęcia z tego przedmiotu, mogą podnieść sobie średnią. Do średniej wliczają się także oceny z etyki lub dodatkowych zajęć edukacyjnych. (Inaczej jest w klasach 1–3 szkoły podstawowej, gdzie stosuje się ocenę opisową.) Dla niektórych osób może to stanowić dodatkową zachętę do nauki.

– W momencie zadeklarowania uczestnictwa w lekcjach religii zajęcia te stają się dla ucznia obowiązkowe i podlegają ocenianiu. Zgodnie z par. 9 rozporządzenia w sprawie religii ocena z religii umieszczana jest na świadectwie szkolnym bezpośrednio po ocenie z zachowania. Ocena z religii nie ma wpływu na promowanie ucznia do następnej klasy. Uczniowi, który uczęszczał na dodatkowe zajęcia edukacyjne, religię lub etykę, do średniej ocen wlicza się także końcowe oceny klasyfikacyjne uzyskane z tych zajęć (par. 19 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 22 lutego 2019 r. w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych – Dz. U. z 2019 r. poz. 373) – tłumaczy Kuratorium Oświaty w Warszawie.

Na jakie problemy z religią skarżą się rodzice?

Temat religii w szkołach od lat interesuje rodziców, którzy nie chcą posyłać dzieci na zajęcia z tego przedmiotu. Rodzice nie zawsze są zadowoleni z zajęć z etyki. Nasi czytelnicy zaalarmowali nas, że lekcje etyki są nieraz prowadzone przez osoby duchowne, które wykorzystują ten czas, aby poruszać tematy związane z kościołem katolickim.

Inny problem, na który narzekają rodzice, stanowi układanie planów lekcji w sposób niekorzystny dla uczniów. Zajęcia z religii i etyki nie zawsze są pierwszą lub ostatnią lekcją, rzadko też odbywają się symultanicznie. Przez to osoby, które nie uczęszczają na dany przedmiot, mają tzw. okienko. Rodzice apelują do dyrekcji, żeby to zmienić, ale dyrektorzy tłumaczą, że nie mogą spełnić ich życzeń ze względu na braki kadrowe lub mnogość innych przedmiotów. W rezultacie zdarza się, że starsi uczniowie decydują się chodzić na religię nawet po tym, jak się z niej wypiszą. Robią to, żeby nie mieć „okienka” i zająć czymś czas między lekcjami.

Niektórzy rodzice sygnalizują także uciążliwości związane z wypisaniem dziecka z religii. Znane są przypadki, gdy szkoły lub katecheci domagali się złożenia oświadczenia o rezygnacji z religii, mimo że dziecko nigdy nie zostało zapisane na ten przedmiot. To tylko niektóre problemy, na które zwracają uwagę nasi czytelnicy.

Dlaczego coraz mniej uczniów chodzi na lekcje religii? Można zgadywać, że decyzję o rezygnacji z nauki tego przedmiotu ułatwiła pandemia, chociaż rodzice i uczniowie nie potrafią przewidzieć, kiedy zajęcia będą odbywały się online, a kiedy stacjonarnie. Podczas nauki zdalnej uczęszczanie na etykę stało się mniej skomplikowane, a okienko w zajęciach przestało być problemem w trakcie pobytu w domu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Czy Polska jest krajem do rodzenia dzieci?

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strona Kobiet
Dodaj ogłoszenie